• Derek

Negocjacje w sprawie KPO dla Polski.

W negocjacjach z Brukselą dotyczących Krajowego Planu Odbudowy obóz propolski zdobył się na bardzo trudny i bolesny kompromis.

Same wejście w takie negocjacje, podjęcie rozmowy z siłami politycznymi uzależniającymi oczywiste pieniądze ze wspólnego funduszu odbudowy od spełnienia przez Polskę dodatkowych warunków, było czymś mocno upokarzającym dla Polski.

Z drugiej strony udało się uniknąć naruszenia polskiej suwerenności, wejścia Komisji Europejskiej w rolę nadzorcy Polski w dowolnych obszarach - o to toczyła się de facto walka.

Pomógł bardzo doprecyzowujący granice unijnej władzy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, oraz zaskakujące dwa wyroki TSUE, które odsunęły ryzyko oceniania prawomocności umocowania jednego sędziego przez drugiego, co było prostą drogą do paraliżu prawnego państwa.


Polska jest krajem w którym wartości europejskie (choć u nas wywodzone z wartości chrześcijańskich) traktowane są na serio. Wszystkie opowieści o reżimie, bezduszności, niesprawnym państwie okazały się być tym wyłącznie rosyjsko - niemiecką propagandą, powielaną niestety przez ośrodki krajowe.

Warszawsko-brukselsko-berlińskie napięcie oczywiście się nie skończy, wynika bowiem ono z niechęci Polski i Polaków do rozpłynięcia się w jakiejś bez narodowej i niedemokratycznej strukturze, do czego dąży unijny establishment. Szantaże będą się powtarzały. Otwiera się jednak szansa na choćby chwilowe przełamanie, na uruchomienie wreszcie należnych Polsce funduszy.


Próbują to jednak zablokować politycy Platformy Obywatelskiej. Cynicznie, bezczelnie, w biały dzień. Na twarzach widać panikę, w słowach słychać całkowitą obojętność na los Polaków.


Tusk, Trzaskowski, Grodzki. Robią to wszystko nieporadnie, co chwila wypierając się swoich wypowiedzi. Pohukując na tych, którzy pytają, jak tak można. Ale ciąg, sens i cel tych działań są oczywiste: Komisja Europejska ma postawić kolejne warunki. Znaczy - porozumienie ma zostać storpedowane. Pieniądze mają do Polski nie trafić.

Plan zagłodzenia Polski i Polaków, a wskutek tego przejęcie władzy przez przegnanych w roku 2015, okazuje się jedynym jakim dysponują.


Okrutni egoiści z PO. Okrutni wobec Polski, która zdaje dziś najważniejszy test po 2010 roku. Próba wymuszenia dalszego blokowania środków z KPO w sytuacji wojennej to przekroczenie Polskiej Racji Stanu.

To jasna gra na nieszczęście, biedę, bezrobocie i katastrofę Polski. Po pandemii, w czasie wojny, w obliczu nadchodzących światowych problemów gospodarczych.


Możliwe, że niektórym wyborcom to się podoba. Ale cena za tak straszliwie cyniczną i odrzucającą polską rację stanu opozycję może być tragicznie wysoka. Jeśli im się uda, cenę zapłacą wszyscy Polacy.




3 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie