• Derek

Nowa twarz Tuska? ( kiełbasa wyborcza )

Donald Tusk rozwiązał worek z obietnicami jakie miałby jego rząd zrealizować, gdyby Platforma wygrała wybory i razem z innymi partiami opozycyjnymi, stworzyła rząd.


Wcześniej na spotkaniach otwartych z wyborcami, proponował radykalizm w uporaniu się ze skutkami rządów Prawa i Sprawiedliwości po wygranych wyborach, na przykład „nie będą potrzebne długie procesy legislacyjne”, żeby dokonać zmian w sądownictwie.


Jak dalej wyjaśnił „wystarczy kilku odważnych ludzi, którzy wyproszą panie i panów, którzy nielegalnie zajmują miejsca i wyprowadzi się ich z budynków, po prostu”.


Tusk widział rozwiązania siłowe także w innych dziedzinach niż sądownictwo, jego zdaniem „nie trzeba ani jednej, ani stu ustaw”, trzeba będzie szybko działać, żeby przywrócić poprzedni stan rzeczy, w domyśle sprzed rządów Prawa i Sprawiedliwości.


Z kolei w innym wywiadzie obiecuje miedzy innymi, że już następnego dnia po tym jak zostanie premierem, paliwo będzie po 5,19 zł, co rzeczywiście jest godną podziwu precyzją, w sytuacji kiedy nawet najtężsi analitycy rynku paliwowego, nie są w stanie przewidzieć, jaka będzie cena baryłki ropy i kurs USD za parę tygodni, a cóż dopiero, późną jesienią przyszłego roku.


Obiecuje także podwyżkę płac pracowników sfery budżetowej o 20%, oraz utrzymanie dotychczasowego wieku emerytalnego i przyznaje, że podniesienie wieku emerytalnego za jego rządów było poważnym błędem.



Ale równocześnie zasiewa wątpliwości co do utrzymania 13 i 14 emerytury, stwierdzając, że „nie wystarczy raz na jakiś czas rzucić 13. czy 14. emeryturę”, a jego kandydatka na ministra finansów Izabela Leszczyna z kolei stwierdzeniem, że program „Rodzina 500 plus”, nie poprawił jakości życia, stawia poważny znak zapytania nad tym programem.


Ta nowa „socjalna twarz” Donalda Tuska zaskakuje i to bardzo, ale gdy zestawi się ją z podejściem czołowych polityków Platformy do obietnic wyborczych, wyraźnie widać, że to nie twarz, tylko nowa maska, zakładana w związku ze zbliżającą się kampanią wyborczą.


Przypomnijmy zatem, co mówili w obietnicach wyborczych w 2014 roku w podsłuchanych rozmowach, tym razem w restauracji „Amber Room”, ówczesny minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i ówczesny minister finansów Jacek Rostowski.

Sikorski, nawiązując do toczącej się już wówczas kampanii wyborczej w związku z wyborami parlamentarnymi na jesieni 2015 roku, prześmiewczo mówił miedzy innymi „dwa razy obiecać to jak raz dotrzymać”, a Rostowski poszedł jeszcze dalej, mówiąc „obietnice polityczne wiążą tylko tych, którzy w nie wierzą”.


. I takie jest podejście Platformy do obietnic wyborczych, Platforma konsekwentnie stosowała w praktyce, kiedy tworzyła rząd razem z PSL w latach 2007-2015.


Jeszcze w kampanii wyborczej w 2005 roku przestawiła projekt podatkowy nazywany „3x15”, co oznaczało taką samą stawkę podatkową 15% w trzech najważniejszych podatkach VAT, PIT i CIT, w których stawki wynosiły odpowiednio 22%; 18% i 32%; 19% ale wtedy gdy rządziła, nie tylko ich nie zmniejszyła ale jak w przypadku VAT podwyższyła do 23%.


W tej samej kampanii wyborcze Platforma zbierała podpisy pod inicjatywą zmiany Konstytucji RP pod nazwą „4 razy TAK”, a więc likwidacją Senatu, zmniejszeniem liczby posłów o połowę, wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych, oraz zniesieniem immunitetu parlamentarzystów i zebrała ich ponad 700 tysięcy ale jak później określił to jeden z założycieli Platformy Andrzej Olechowski, „to były tylko ćwiczenia”.


Jeszcze inaczej Platforma podeszła w deklaracji w sprawie wieku emerytalnego w kampanii parlamentarnej 2011 roku.


Jej politycy wręcz na wyścigi zaprzeczali, że po ewentualnie wygranych wyborach, podniosą wiek emerytalny, potwierdzał to także wywodzący się z Platformy ówczesny prezydent Bronisław Komorowski ale natychmiast po wygranych wyborach już w 2012 roku, podwyższyli wiek emerytalny o 2 lata dla mężczyzn i o 5 lata dla kobiet.


Donaldowi Tuskowi, który na okoliczność powoli rozpoczynającej kampanii wyborczej, próbuje nałożyć na dotychczasową twarz człowieka, który podwyższył wiek emerytalny i „oskubał” OFE o153 mld zł, „maskę socjalną”, trzeba przypominać wypowiedzi jego politycznych kolegów.


Jacek Rostowski w latach 2007–2013 minister finansów PR.



„Dwa razy obiecać to jak raz dotrzymać” i „obietnice polityczne wiążą tylko tych, którzy w nie wierzą”, to kwintesencja realizacji zobowiązań wyborczych przez Platformę z czasów jej rządów w latach 2007-2015.


Derek

8 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie